Wygrana ze Spójnią Landek

TEKST
11 lipca 2015 , 11:39
Wygrana ze Spójnią Landek

Sporo zdrowia zostawili bielszczanie w meczu z ambitną Spójnią. Po raz drugi tego lata BKS Stal przegrywał, ale potrafił spotkanie wygrać.

Spójnia Landek - BKS Stal 1:4 (1:1)


Bramki:

1:0 Kałka (22')

1:1 Luke (41')

1:2 Brychlik (47')

1:3 Kocur (67') - z rzutu karnego

1:4 Habdas (88')

BKS Stal (I połowa): Kozik, Dzionsko, Szczurek, Dancik, Zdolski, Caputa (31. Hałat), Sobala, Czaicki, Iskrzycki, Lewandowski, Wiśniewski (31. Luke)

BKS Stal (II połowa): Chmiel, Habdas, Kubica, Prokopów, Paleta, Luke (60. Wojtyłko), Bednarz, Wójcik, Rucki, Brychlik, Hałat (60. Kocur)
 

Sparing ze Spójnią Landek kończył tygodniowy obóz bialskiej Stali. Nic więc dziwnego, że w sobotnim meczu bielszczanie nie zagrali tak, jak nas do tego przywyczaili. Z drugiej strony piłkarze Spójnie jak zwykle zagrali bardzo ambitnie. BKS Stal prowadził grę, częściej gościł pod bramką rywala, ale groźniejsza w kontratakach była Spójnia. Już na początku meczu podopieczni trenera Rafała Góraka byli bliscy objęcia prowadzenia. W 4. minucie Bartosz Iskrzycki strzelił tuż nad bramką, a minutę później, gdy przed sobą miał już tylko pustą bramkę Iskra nie trafiłw piłkę, która odbiła się od nierówności. W 22. minucie Spójnia objęła prowadzenie. Po błędzie bielskiej obrony sam na sam z Kozikiem znalazł się Kałka i pokonał bielskiego bramkarza. BKS rzucił się do odrabiania strat, ale przez 20 minut sięto nie udawało. Co więcej w 40. minucie gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie, jednak strzał jednego z zawodników Spójni z ostrego kąta obronił Kozik. W odpowiedzi BKS Stal zdobył gola. Lewą nogą uderzył Luke, a bramkarz z Landeka wpadł z piłką do bramki.

Początek drugiej połowy należał zdecydowanie do gości. Już w 47. minucie po rzycie rożnym i dośrodkowaniu Adama Palety gola zdobył Przemysław Brychlik. Swoich świetnych szans nie wykorzystał Rafał Hałat, który w sytuacjach sam na sam nie potrafił ominąć piłką bramkarza. W 67. minucie BKS Stal podwyższył prowadzenie. Chwilę wcześniej w polu karnym faulowany był Brychlik, a skutecznym egzekutorem "jedenastki" okazał się Kocur. W 82. minucie sam na sam z bramkarzem gości znalazł się Kocur po świetnym podaniu Bednarza. Tym razem lepszy od napastnika BKS Stal był golkiper Spójni. Cztery minuty później bielszczanie znów mieli świetną szansę. Tym razem Rucki podał do Habdasa, a ten strzelił minimalnie obok słupka. Chwilę później prawy obrońca bielszczan już dopiął swego. Z lewej strony dośrodkował Paleta, piłka odbiła się od ziemi i trafiła do Habdasa, który głową skierował ją pod poprzeczkę ustalając tym samym wynik meczu na 4:1.